Satanizm współczesny : Satanorium.pl

Podzielony tematycznie zbiór tekstów, zawierający eseje, tłumaczenia klasycznych tekstów, rozmaite opracowania bądź próbki poezji.
Miejsce przeznaczone dla zarejestrowanych użytkowników, służace dyskusji, wymianie poglądów, a także swobodnym towarzyskim rozmowom.
Pokaźny zbiór opisów symboli, jakie wykształciły się w świadomości zbiorowej na przestrzeni dziejów z naciskiem na symbole mniej lub bardziej związane z satanizmem.
Katalog miejsc w sieci, godnych polecenia i ciekawych. Zbiór został uporządkowany według kategorii, gdzie między innymi znajdziemy prywatne witryny użytkowników jak i duże portale tematyczne.
Czytelnia
Lectus
Rozdziałek trzeci: Chrześcijaństwo dziś
Moi kochankowie! Tak się złożyło, że właśnie zalała Mnie krew! Słabość Mnie bowiem bierze, kiedy widzę takowe gówno, chodzące w czarnych, jakże seksownych, ciuszkach, zwanych popularnie sutannami; i im podobnych: w czarnych kiecach z dymiącą wręcz verginą; oraz tych, którzy ich słuchają jak krowy na pastwisku. Najpierw, bowiem, pędzą ku wrotom kościoła, przebiegają przed jadącymi samochodami, na przełaj, przez drogę, pola, rzeki i lasy. Zmęczeni i umorusani walą się na swoje brudne kolana i modlą się…modlą się. “Wybacz nam nasze grzechy” odwalają gibko i już się skończyło. Wysłuchują na ciemno nakazu księżulka by głosować na AWS, zakazu, by nie głosować na SLD, gróźb, iż w przeciwnym razie spotkają się z diabłem w piekle. Kiedy ksiądz przejdzie z tacą następuje formalne zakończenie mszy św. Pamiętam kiedyś, kiedy byłem mały i głupi, że szeptał niegdyś ksiądz na katechezie, iż msza poza kościołem, tj.za drzwiami, nie liczy się, ale, KURWA, taca to się liczy, nie!

Pal sęk czarnych. Są dość sprytni, potrafią wykorzystać głupotę ludzką. Właściwe, można by rzec, należy im się uznanie albo podziw. Ale nie tym dupkom dopierdalającym po klasztorze, kościele, lecz tym, którzy siedzą u pana Boga za piecem – dla głów Kościoła, ich doradców, informatyków, prawników, logistów: dla całej tejże Niebiańskiej świty, która zajmuje się tylko liczeniem dochodów i wychodów. Nieraz, co trzeba przyznać, promują akcje charytatywne, sponsorują różne ciekawe imprezy, ale jest to inwestycja! Wkładają w coś kasę, by wyciągnąć większą, gdyż widząc takie czyny Kościoła, plebs sławić będzie dobroć episkopatu pod niebiosa maryjnymi pieśniami.

Należy się kopnąć w dupę, tych wszystkich, którzy słuchają ociemniali, nie rozumiejąc o co chodzi, odwalają (lecz z zapałem) mszę i modlitwę, z ślepym przekonaniem, że to jest dobre. Twierdzą, że przez prawicowe partie przemawia Kościół, a przezeń sam Bóg, więc AWS musi działać z woli bożej. Skutek widać za oknem. Owi ślepo walą kawałki modlitw, rzecz znamienna, nie zastanawiając się nad ich treściami – i tak powstał formalizm, z natury jakże zgubny. Wołają pod niebiosa: “[…] i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”, Twego tj.Jezusa zapowiedzianego w Narkotycznej Wizji Pijanego Apostoła; czyli zagłady świata. A rzecze bowiem księga Mądrości: […] I staną się potem wstrętną padliną i wiecznym pośmiewiskiem wśród zmarłych. […] i zostaną do szczętu zniszczeni, i będą w udręczeniu, a pamięć o nich zaginie”. Tak pisze się o Nas – ateistach. Miłość bliźniego miesza się z chęcią nagrody za poskromne życie.

Wszystko jest wielce pomieszane. Rozchodzi Mi się bowiem o to, że sztance zachowań i boskie ideały propagowane przez chrześcijaństwo uległy daleko idącej zamianie. Przykładem może być samo PŚ o czy pisałem już wcześniej. ST został pierwotnie spisany jako święta księga żydów, NT jest już księgą stricte chrześcijańską. Wynika więc z tego, że PŚ zawiera prawdy objawione żydom i chrześcijanom, zarazem, co jest nie do pogodzenia w świetle rozważań filozoficznych w tym także tych chrześcijańskich. Podaje KKK, że: “Chrześcijanie czytają więc ST w świetle Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał. [...] Nie pozwala ona zapomnieć, że ST zachowuje własna wartość Objawienia [...] Zresztą także NT wymaga, by był czytany w świetle Starego [...] Nowy Testament jest ukryty w Starym, natomiast Stary znajduje wyjaśnienie w Nowym [...] Jedność obu Testamentów wynika z jedności Boga i Jego Objawienia. ST przygotowuje Nowy, a Nowy wypełnia Stary. Stary i Nowy wyjaśniają się wzajemnie; obydwa są prawdziwym słowem bożym.” Wszystko gra o ile nie podejmie się stosunku do niewiernych czy do wojny. Przykładem może być cytowany wcześniej kawałek ST (Mdr 4,19) czy motyw morderstwa wielu czcicieli Baal`a w świątyni, podczas nabożeństwa, na które zwabieni zostali przez wysłannika bożego – Jehu. Kiedy świątynia wypełniona była oddającymi cześć Baal`owi, rzekł Jehu do swoich wojów: “«Idźcie, uderzcie na nich! Niech nikt nie ujdzie!» Więc straż przyboczna i tarczownicy wycięli ich ostrzem miecza, położyli ich trupem i dotarli aż do sanktuarium”, czy także wycięcie w pień czterystu proroków tegoż Baal`a nieopodal potoku Kiszon.

Budzącym najwięcej kontrowersji jest jednak stosunek chrześcijaństwa do obcowania płciowego. W czasach antycznych żydzi uznawali stosunek płciowy tylko i wyłącznie jako środek rozrodu Narodu Wybranego. Kiedy jednak chrześcijaństwo wzięło interes w swoje ręce, sytuacja zmieniła się dość znacząco. Istniał sobie kiedyś taki Augustyn, który, jako wyraz swoich przekonań religijnych nabazgrał “Wyznania”. Podczas pisania tegoż dreszczowca, bardzo silnie oddziaływał nań manicheizm. Była to myśl religijna, wywodząca się z terenów panowania religii mazdajskiej. W tymże archaicznym światopoglądzie rozchodziło się o to, iż wszystko co związane było z ciałem uznawane było za syna Arymana – ichniejszego devila. Wynikało to z podziału na świat duchowy, którego domeną był Ormuzd, wyjaśnienie dla niewtajemniczonych: Ahura Mazda (Ahuramazda), i światek cielesny, metafizyczny, którym rządził ukochany Aryman, jego zły brat, niepokorny skurwysyn, który, najgeneralniej, stał się ideologicznym ojcem Przeciwnika. Pisząc owe “Wyznania” Augustyn wspomina, iż jako młody człowiek w którym kłębiły się hormony, używał sobie niepokornie z dwoma pięknościami, czarnowłosymi konkubinami, z których jedna porodziła mu syna. Pod namową matki (a chrześcijaństwo mówi, iż kobiety są złe: “[…]Rzekła mu [tj.Hiobowi–przyp.Lectus] żona: «Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!»”) oddalił je i ostatecznie olał a w zamian poświęcił się Bogu. Ważna do zauważenia i do zaznaczenia jest metamorfoza, kiedy św.Augustyn przyznał się od błędu, wyrzucił kurwy i padł na kolana przed Bogiem. Od tego momentu stał się zagorzałym przeciwnikiem manicheizmu, chociaż był jego wychowankiem. Przez całą jego teologiczno-filozoficzną twórczość widać jednak zdecydowanie wpływy manicheimu co zaowocowało w ten sposób, że chrześcijaństwo przejęło, przynajmniej po części, zasadę rozdziału i wzajemnych relacji +a i –a.

Tak więc od czasów Augustyna seks stał się brudny i grzeszny. To wyobrażenie swoje apogeum osiągnęło za czasów średniowiecza. To wiemy. Jednakże kiedy przyszły czasy, kiedy nazywanie czynności naturalnych grzechem, stało się nierealne, Kościół zaczął więc popuszczać.

Rodzi się pytanie: jak winno się, w obliczu panującego głodu, regulować rozród. Prezerwatywy są grzechem, chociaż w PŚ nikt nic o nich nie mówi, a nawet nie ma takiego tematu. Stosunek przerywany, propagowany przez Kościół, kończy się zwykle aktami masturbacyjnymi, co jest w istocie grzechem (por.grzech Onana), o czym wspomina KKK, “[…] masturbacja jest aktem wewnętrznie sprzecznym, którego wina moralna pomniejszona jest przez niedojrzałość uczuciowa, leki […]”. Ciężka sprawa.

Wróć