Satanizm współczesny : Satanorium.pl

Podzielony tematycznie zbiór tekstów, zawierający eseje, tłumaczenia klasycznych tekstów, rozmaite opracowania bądź próbki poezji.
Miejsce przeznaczone dla zarejestrowanych użytkowników, służace dyskusji, wymianie poglądów, a także swobodnym towarzyskim rozmowom.
Pokaźny zbiór opisów symboli, jakie wykształciły się w świadomości zbiorowej na przestrzeni dziejów z naciskiem na symbole mniej lub bardziej związane z satanizmem.
Katalog miejsc w sieci, godnych polecenia i ciekawych. Zbiór został uporządkowany według kategorii, gdzie między innymi znajdziemy prywatne witryny użytkowników jak i duże portale tematyczne.
Czytelnia
AntiChristianity
Neron

Nero Claudius Caesar Augustus Germanicus: Wybitny cesarz rzymski (54-68) n.e. lecz przede wszystkim przyjaciel ludzi i miłośnik prawdziwego piękna. Zbrodniczo szkalowany i kłamliwie oskarżany o popełnienie szeregu zbrodni, które wcale nie miały miejsca, bądź nie były zbrodniami a działaniem koniecznym wobec niebezpieczeństw czekających zarówno cesarstwo, jak i całą ludzkość. Po dziś dzień możemy (szukając w kłamliwych źródłach) powziąć Nerona za szaleńca, bądź oprawcę. Nic bardziej mylnego! Już od czasów starożytnych starano się zatrzeć prawdziwy, całkiem inny obraz tej postaci. Jednym z protoplastów tego procederu był rzymski historyk Tacyt, który z powodu osobistych antypatii szkalował imię Nerona. Podobnie było w przypadku przeciwników politycznych władcy. Patrząc jednak na Galbę, który przejął władzę w wyniku spisku i przewrotu (i tak samo szybko a jeszcze bardziej spektakularnie ją stracił) możemy ujrzeć jak „los” karze łgarzy i oszustów. Kolejnym etapem ku pogłębianiu kłamstw było pojawienie się chrześcijańskiej historiografii, która w całkowicie kłamliwy sposób doprowadziła do ugruntowania się w środowiskach laickich aż po dziś dzień negatywnego obrazu tej wielce pozytywnej postaci. Dla przykładu żyjący w XIX w. polski wieszcz narodowy korzystał z takowych przekazów pisząc „Quo Vadis”, czym przyczynił się do szerzenia ciemnogrodu. Należy jednak zwrócić uwagę, iż do samego końca starożytności, której granice są jakże płynne (umownie 476r.) Nero był kochany i wspominany niezwykle pozytywnie przez ludzi prostych jako władca, artysta i człowiek. Największe rzesze zwolenników posiadał we wschodnich prowincjach, jak i oczywiście w samym Rzymie.

Moim celem jest ukazać w sposób zwięzły krzywdzące kłamstwa i położyć im kres. Jeśli ktoś z czytających mój tekst nie był świadom skali oszustwa praktykowanego przez wieki ma okazję ujrzeć skalę nienawiści przekazów chrześcijańskich, lub tych bazujących na nich w stosunku do prawdy i faktów.

17 letni Neron objął władzę w Rzymie w roku 54 po śmierci swego wuja i dotychczasowego cesarza Klaudiusza. Istnieje szereg hipotez dotyczących okoliczności jego śmierci. Mówi się głównie o działaniu trujących grzybów, lub płynnej trucizny i o spisku mającym odsunąć Klaudiusza od władzy. Prawdopodobnie znaczny udział w spisku przypada matce Nerona, Agryppinie lecz prawda jest taka iż niemal każdy obywatel Rzymu cieszył się ze śmierci despoty, który również inspirowany doradcami (np. Pallas czy Tyberiusz Klaudiusz Narcyz) posłał bardzo wielu mieszkańców miasta i nie tylko w zaświaty. Przejęcie władzy przez młodego, pełnego entuzjazmu i miłości do życia Nerona było dla Rzymian swoistym wybawieniem od niezliczonych procesów politycznych i mordów w ciemnych zaułkach miasta.

Już sam portret Nerona został zafałszowany. Oglądając chociażby „Quo Vadis” widzimy rudego, grubego osobnika zasiadającego na cesarskim tronie. Rzeczywistość była zupełnie inna! Neron, wprawdzie muskularnej budowy ciała, lecz nie otyłej obdarzony był regularnymi rysami twarzy, które urzekały wiele kobiet oraz opadającymi na kark blond włosami. Pomysł, iż włosy były rude (kolor włosów jest rzecz jasna bez znaczenia, gdyż piękno nie zna barier kolorystycznych – ukazuję jedynie nieścisłości przekazów) wziął się prawdopodobnie stąd, że blond włosy nie były specjalnie spotykane w Rzymie. Rodziły jednak pożądanie u Rzymianek, co świetnie ukazuje popularność jeńców alamańskich z IV w.

Owe „szaleństwa” w stolicy były jedynie hucznym i głośnym świętowaniem ulicami Rzymu, które Cesarz odbywał ze swoją eskortą podczas nocnych eskapad. Kto nie kocha się bawić? Na myśl przychodzi mi jedynie średniowieczny asceta, służący fałszywym wartością i postępujący wbrew naturze. Również za te „szaleństwa” był Neron kochany przez mieszkańców, gdyż nie wydawał się tak odległy i majestatyczny, jak dotychczasowi princepsi (chodź nie było ich na razie wielu).

Neron wspierał sztukę, sam często występował i wspierał inicjatywy kulturalne, artystyczne i wszelkie formy kreatywności. Nie można odmówić mu talentu zarówno muzycznego, aktorskiego jak i wielu innych. Przeciwnicy polityczni postarali się zbudować antagonistyczny obraz uzdolnień Nerona.

Ogromne kontrowersje budzi pożar Rzymu. Potocznie uważa się, że Neron spalił Rzym. Nie ma w tym ani kszty prawdy. Jest to jeden z fałszywych mitów, który niestety jest dość popularny. Rzym w owych czasach płonął bardzo często, ze względu na swoją ciasną i wadliwą zabudowę (dotyczy to tzw. „insulae” czyli kamienic czynszowych biedoty). Największy pożar Rzymu miał miejsce wcześniej, bo za panowania Augusta. Ten za Nerona był również bardzo poważny, lecz paradoksalnie wyszedł na dobre stolicy. Cesarz dowiedział się o żywiole będąc poza miastem. Natychmiast powrócił do niego by osobiście pilotować akcję ratowania miasta. Po pierwsze otworzył bramy „Złotego Domu”, w którym a konkretnie w rozległych ogrodach znalazły schronienie i ratunek rzesze poszkodowanych. Teraz bardzo ważny wątek, który stał się zarzewiem późniejszych sugestii, jakoby to Neron był inspiratorem pożaru, bądź jego ludzie. Do wsparcia służb (które nie radziły sobie właściwie w walce z żywiołem) oddelegował Neron część gwardii pretoriańskiej, czyli osobistej straży. Cesarz począł kierować sam akcją ratunkową. Aby robić to sprawnie obserwował postępy ze wzniesienia. To dało pretekst do kłamstw, jakoby „podpalił Rzym i obserwował jak płonie w celu poszukiwania inspiracji poetyckich”.

Po pożarze Neron odbudował miasto, poszerzył ulice i poprawił w znaczny sposób komfort życia mieszkańców. Zabudowa spalonych dzielnic została zmieniona w taki sposób, by oprzeć się w przyszłości żywiołowi. Sam ogień rozprzestrzeniał się z rejonu straganów pod Circus Maximus, gdzie sprzedawano łatwopalne substancje i materiały. Zostało to również objęte odpowiednimi regulacjami by uniknąć podobnego zajścia w przyszłości.

Neron, jako pierwszy zainicjował prześladowanie chrześcijan w Rzymie. Jest to półprawdą. Prawdą natomiast jest, że jako pierwszy z władców Rzymu rozpoczął walkę z chrześcijaństwem. W tamtym okresie czasu powstawały w Rzymie sekty chrześcijan do których przystawali (z obawy przed sprawiedliwością) przestępcy, złodzieje i wszelkiej maści niegodziwcy, którzy otrzymywali schronienie. Poza wzrostem przestępczości i ukrywaniem tych procederów, w Rzymie zaczęły narastać niepokoje wywołane pojawieniem się w podziemiu nowej religii. Każdy zamożny Rzymianin, członek patrycjatu, stanu ekwickiego, czy senator patrzył z wielkim niepokojem na ten proceder. Przybierało to bowiem charakter przestępczości zorganizowanej. Żona władcy, sama zaangażowana w śledzenie nowin uwidaczniała szeroko ten problem. Powszechne oburzenie, nie tylko w pałacu cesarskim, budziły zasady nowej, infantylnej religii mówiącej o wstrzemięźliwości, zakazach i nakazach, na jakie nie pozwoliłby sobie żaden wolny i ceniący siebie człowiek.

Chrześcijanie w tym okresie chcieli podążać drogą swojego „mistrza z Nazaretu”. Biblia Tysiąclecia opisuje ich wyzywające zachowanie i dążenie by za wszelką cenę podzielić los swojego „wielkiego” poprzednika. Miało to miejsce zarówno w Jerozolimie i okolicach, jak i w Rzymie. Chrześcijanie celowo łamali prawo i prowadzili do zamieszek, by z Chrystusem na ustach skazywano ich na śmierć. Stąd Neron położył w wielkiej mierze kres kłamstwu, obłudzie i hipokryzji i ocalił mieszkańców nie tylko Cesarstwa Rzymskiego przed fałszywym bogiem i dał jego wyznawcą to, o co sami wyciągali ręce. Wśród nich w Ogrodach Nerona (tych które gościły wcześniej biedotę a teraz były miejscem sprawiedliwości) śmierć znalazło wielu m.in. święci kościoła katolickiego Piotr i Paweł.

Biblia Tysiąclecia opisuje, jak uczniowie Chrystusa poddawali się „na ochotnika” chłoście, jak gineli na wyraźną prośbę i jak sam św. Piotr wybrał się w podróż do Wiecznego Miasta celem zakosztowania „męczeńskiej” śmierci. Od tego momentu przedstawiciele, jak i członkowie tej wadliwej u samych podstaw wiary znienawidzili Nerona i rozsiewali nieprawdziwe informacje. Dał im przecież to, czego sami pragnęli i o co wołał głos sprawiedliwości. Nie muszę chyba uzasadniać zasadności, iż w nazwano chrześcijan „wrogami rodzaju ludzkiego”. Biblia Szatana określa chrześcijaństwo, jako „rak toczący społeczeństwo”. Nie sądzę, aby można było określić trafniej.

Dużo później od omawianych wydarzeń z życia Nerona, cesarz Konstantyn Wielki na łoży śmierci przyjmie chrzest na skutek spisku biskupów. Od tego momentu nie będzie już przeszkód by swobodnie szkalować dowolne osoby z nadzieją powstania piętna na kartach historii. Chrześcijaństwo stanie się oficjalną religią imperium za Teodozjusza Wielkiego. Ostatniego Władce zarówno wschodniej i zachodniej części. Widać bezpośrednią zależność między wprowadzeniem nowej wiary a osłabieniem państwa.

Pozwolę sobię jeszcze przypomnieć schyłek panowania Nerona. Mimo występowania dotychczas spisków na jego życie, żaden nie doszedł do skutku. W 68r. Galba na skutek zamachu stanu i ku rozpaczy ludu (który jak nikt kochał swojego dobrodzieja i wybawcę, Nerona) wkroczył zbrojnie do Rzymu. „Oficjalne źródła” podają, iż Nero popełnił samobójstwo, lecz liczne podania pozwalają przypuszczać, iż zbiegł do wschodnich prowincji m.in. do umiłowanej Grecji, gdzie cieszył się kultem, bez wiedzy stolicy.

Sam Galba, skąpy starzec był nienawidzony przez lód, który tęsknił poprzedniego władcy. Nie minął rok, gdy i Galba padł ofiarą spisku. Jego ciało było bezczeszczone dzień i noc przez wiernych Neronowi poddanych. Pewien niewolnik, który był również przyjacielem Nerona odkupił ciało Galby od spiskowców za dużą sumę by odciąć głowę truposzowi i zanieść ją przed (oficjalny) Grobowiec Nerona. Tam nadział głowę Galby na włócznie ukazując triumf swego pana.

Neron zawsze był przyjacielem ludzi prostych i ubogich. Wspierał ich zabawę, organizował igrzyska, wyścigi, spektakle. Karmił ubogich. Zawsze leżało mu na sercu dobro swoich poddanych. Świadczy o tym chociażby oddanie, jakim oni odpłacali się cesarzowi z dala od pałacowych knowań zamachowców.

Apokalipsa św. Jana sugeruje, iż Neron jest Antychrystem. Przypisywana mu jest liczba 666. Neron pojawia się również w historii o Annalise Mieschele i jej egzorcyzmach. Miała być opętana przez Lucyfera, Kaina, Judasza, Fleischmanna, Hitlera i Nerona. Jest to temat na kolejną pracę, natomiast pragnę nadmienić, iż owa „święta” sama zapragnęła cierpienia dla siebie chcąc zasłużyć się tym samym swojemu żądnemu krwi chrześcijańskiemu bogowi. Ma o tym świadczyć chociażby spanie na kamiennej posadzce i inne podejmowane działania.

Osoby szczególnie zainteresowane i dociekliwe zapraszam do kontaktu na priv. Podeśle chętnie materiały naukowe, ścisłe i szczegółowe które posłużą szczegółowej argumentacji (dlaczego tak a nie inaczej).

Wróć