|
Gdy patrzę w lustro widzę inną mnie, tę której nie znam, a chcę.
Odbicie kłamie... myślę, że... to nie ja, nie widzę się. Marzę o czymś innym o czymś czego nie było. Patrzę przed siebie... nie widzę Cię, to tak bardzo rani mnie. Droga ma zmienia się, ale wiem, że tak musi być. Trzeba żyć i dalej iść. Końca nie ma droga ta, za kilka lat nie będzie nas. Zobacze w lustrze siebie, a odbicie łżeć będzie bezczelnie. Wpatrzone we mnie cudze oczy. Śmiejące się perfidnie. Chcę wiedzieć kim jestem, co tu robię? Może w końcu ktoś mi to powie... |